Wstęp
Czasami warto zapomnieć... zapomnieć o złych sytuacjach , o złych
postępowaniach i czasem też
zapomnieć.... o wszystkim. Ale czy chcemy zapomnieć o wszystkim? Czy wiemy
czego będziemy się spodziewać kiedy już nic nie będziemy pamiętać? Czy należy przestać kochać? A może
warto pogodzić się z wrogami? Tylko po
co, skoro w końcu zapomnimy o tym.... Wy macie wybór. Jednak ja go nie
miałam...
Rozdział 1
Był grudzień.... dwudziesty czwarty dzień tego
mroźnego miesiąca... Wtedy po raz pierwszy ujrzałam świat. Mieszkałam przez 19
lat w małym mieście... W Krynicy Morskiej. Każdego dnia wychodziłam na plażę.
Uwielbiałam morze... To pamiętam, ale
wtedy jeszcze nikt nie spodziewał
się co stanie się w moje dwudzieste urodziny. Jechałam samochodem do rodziców na
moją imprezę urodzinową... Byłam szczęśliwa, że znów ich zobaczę . Bardzo ich
kochałam. Jechałam ze średnią prędkością. Nagle radio zaczęło się zacinać.
Spojrzałam na nie i to był mój wielki błąd.... Nawet nie wiem kiedy wpadłam w poślizg
i wpadłam do rowu. Szybko wstałam. Po moich nogach leciała krew. Jedno z moich
oczu nic nie widziało. Nawet z moją ręką było coś nie tak... Wtedy chyba
upadłam i już więcej nie pamiętam...
Zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńhaha :D zrobię z tego piękny dramat ~_~
Usuń